Tytuł: Muminki, Słowa i Wykonanie: Andrzej Tylczyński, Muzyka: Czesław Majewski, Rok powstania: lata 90-te. Tutaj je znajdzie każde z Was, w muminków się przenieście świat. Siądźcie przy ekranach w krąg, i cieszcie się bo wreszcie są Wasze muminki, Wasze muminki. Prześledźcie każdy drobny ruch,
Dziadku drogi dziadku nie chcemy jeszcze spaćChoć tu zabawić nas, przecież wieszNa dobranoc bajka musi być, naszym gościem bądź, gościem bądź. Dzi
1 godzina najpiękniejszych kołysanek na dobranoc ukołysze do snu Twoje dziecko i sprawi, że jego sny będą słodkie i kolorowe--Subskrybuj nasz kanał:https://w
Fast Money. To nie jest zwykła bajka – to jest bajka zasypianka-dobranocka. Zasypianki są po to by ułatwić rodzicom dobre usypianie dzieci. Przeczytaj skąd się wzięły bajki zasypianki. Zanim wydrukujesz sobie tą bajkę i weźmiesz się z ochotą za czytanie swojej pociesze proponuję – poczytaj o tym jak korzystać z bajek zasypianek. Potem to już tylko – miłego zasypiania razem z dobranocką! Ten dzień jeżyk Cyprian spędził z przyjaciółmi na przygotowaniach. Razem z borsukiem Emilem wyszukiwali w lesie proste i jak najdłuższe gałęzie. Następnie łączyli je wiążąc za pomocą łodyg bluszczu tak by tworzyły szerokie, proste ale przy tym mocne zasłony. Z nich z kolei zrobili obramowanie, które ustawili między dwoma drzewami. W tym czasie lisek Kryspian wyrównał pobliski teren. Uprzątnął szyszki i liście oraz przyniósł igliwia, które rozsypał po całym terenie. W ten sposób miała powstać pięknie pachnąca i miękka podłoga w tym miejscu. A wszystko zaczęło się od kruka Bazylego i jego opowieści tego ranka… Kruk Bazyli lubił podróżować do niesamowitych miejsc. Zdarzało mu się nawet latać w okolice gdzie mieszkali ludzie. Cyprian mu tego trochę zazdrościł. Zawsze był ciekaw ludzi – byli tak bardzo różni od wszystkiego, co znał tutaj. Ci których widywał chodzili zwykle spokojnie po lesie rozglądając się i głęboko wciągając czyste leśne powietrze. Rzadko kiedy się czegoś bali i potrafili zachwycać się miejscami, zapachami i roślinami, których nikt zwykle nie dostrzegał. No chyba z wyjątkiem jeżyka. Kiedyś nawet specjalnie pomógł trafić dwóm z nich na polankę z konwaliami. Widział jak się wtedy cieszyli, oglądali je i wąchali. W sumie nie znał wielu ludzi, więc nie był pewien jak się wszyscy zachowują. Z tego jednak co widział do tej pory – podobali mu się. No więc podczas niedawnej wyprawy kruk Bazyli zobaczył coś bardzo ciekawego. Obserwował wieczorem przez okno dzieci w domu, w którym ludzie mieszkali. Przed pójściem spać usiadły przed dużym pudłem, w którym widać było obrazy z lasu. Bazyli przyglądał się temu długo i nie mógł się nadziwić – te obrazy się poruszały! Widział w tym pudełku wiewiórkę tańczącą z zajączkiem i liska, z którym potem o czymś rozmawiali. Nie słyszał dobrze o czym bo mimo, że okno było otwarte siedział dość daleko. Kruki mają dobry wzrok, ale niezbyt dobry słuch. Dzieci oglądając śmiały się i cieszyły i mówiły, że to jest ich ulubiona dobranocka. Jak się już skończyła to poszły do łóżeczek, a najmniejszego z chłopców trzeba było zanieść bo usnął jeszcze w czasie oglądania. Po wysłuchaniu opowieści kruka Cyprian stał przez chwilę zastanawiając się. Trwało to krótko bo szybko zdecydował. Przygotujemy takie same pudełko u nas. I żeby w nim też była dobranocka dla wszystkich zwierząt z lasu. I tak to się wszystko zaczęło. Do południa trwała budowa tego pudła. Właściwie to zrobili głównie obramowanie dookoła i równy, szeroki teren za nim. Taką scenę na której dobranocka miała być pokazana. Po drugiej stronie było dużo miejsca dla zwierząt z lasu. Żeby wszyscy mogli sobie usiąść lub się wygodnie położyć oglądając. Po obiadku wzięli się z kolei za przygotowanie samego przedstawienia. Lisek zaoferował się, że on może dać pokaz tańca razem z borsukiem Emilem. Jeżyk nie był pewien, czy to dobry pomysł. Kryspian rzeczywiście potrafił się bardzo ładnie poruszać – tak płynnie i kołysząco. Co do niego nie było wątpliwości. Emil za to – nie za bardzo. Postanowili jednak zrobić próbę i zobaczyć jak to im będzie szło. Tylko skąd wziąć muzykę do tego tańca? Kruk Bazyli na pewno nie był dobrym śpiewakiem. Krakać tylko potrafił, a to się nie nadawało. Poleciał więc poprosić znajome ptaki o pomoc. Żeby nie czekać Cyprian zaczął w tym czasie wystukiwać rytm kijkami. Nie była to jeszcze muzyka, ale przynajmniej zwierzaki mogły zacząć już próbę. Początek wyglądał tak komicznie, że jeżyk nie mógł się powstrzymać od śmiechu. Słysząc to borsuk już się chciał za to obrazić. Jednak po kilku próbach zaczęło to już jako tako wyglądać. Kiedy wrócił Bazyli razem ze znajomym kosem to aż zatrzymał się jak wryty – tak im to już zgrabnie wychodziło. Słońce zaczęło się już obniżać nad horyzontem. Kruk poleciał zawiadomić zwierzęta w całym lesie o wieczornym przedstawieniu. W tym czasie zrobili kolejną próbę, teraz już razem z kosem. Ptaszek śpiewał przepięknie i jak połączyło się to z rytmem wystukiwanym przez Cypriana – efekt był znakomity. Byli z siebie bardzo zadowoleni, ale chcieli jeszcze kilka razy przećwiczyć tak by wszystko na pewno świetnie wypadło. Zbliżał się już wieczór i słońce miało niedługo zachodzić. Ciszę i spokój wieczora czuło się już w całym lesie. Ostatnie promienie słońca zaglądały między drzewa. Dzięki nim było jeszcze wystarczająco widno dla wszystkich. Zwierzęta z lasu zaczęły zbierać się przed sceną i rozsiadać wygodnie. Niektóre nawet się poukładały wykorzystując zagłębienia terenu. Z zaciekawieniem przyglądały się konstrukcji, którą jeżyk wybudował razem z przyjaciółmi. Cyprian był zaskoczony tym jak wiele z nich przyszło. Nie myślał, że zainteresowanie będzie aż tak duże. Cała polana była pozajmowana. Słychać było śpiew ptaków z oddali, ale mniej niż zwykle bo wiele ptaków siedziało teraz na gałęziach czekając na rozpoczęcie dobranocki. Przekrzywiały główki, żeby lepiej widzieć całą scenę. Widać było nawet rodzinę bobrów, która mieszkała nad rzeką i prawie nigdy się stamtąd nie ruszała. Wieczór był tak przyjemny, że nikt się nigdzie nie spieszył. Czuło się jeszcze ciepło wieczornego słońca. Las pachniał igliwiem i żywicą drzew. Wszyscy spokojnie i cierpliwie siedzieli na swoich miejscach. Jeżyk poczuł, że to dobry moment żeby zacząć. Pomachał więc do Bazylego. Kruk wyszedł na scenę przed obramowanie i wszyscy znieruchomieli przyglądając się mu i czekając co powie. Odchrząknął i zaczął: – Witamy Was na pierwszym przedstawieniu naszej leśnej dobranocki. Zatańczą w niej dzisiaj borsuk Emil i lisek Kryspian, a przygrywać im będą jeżyk Cyprian i kos Bartłomiej. Serdecznie zapraszamy! Bazyli ukłonił się i usiadł z boku. Jedna wiewiórka, która uważała się za najbardziej światową zaczęła klapać jedną łapką o drugą rozglądając się czy inni się nie przyłączą. Reszta zwierząt nie wiedziała jednak do czego to miało służyć więc po prostu czekała na rozpoczęcie przedstawienia. Cyprian zaczął stukać patykami, a kos po chwili przyłączył się ze swoim śpiewem. Na scenę weszli Emil i Kryspian. Ukłonili się i zaczęli zaraz wirować w rytmie muzyki. Na początku byli bardzo przejęci tym, że cały las im się przygląda. Ponieważ jednak wszystko szło dobrze zaczęli się rozkręcać. Lisek obracał się z gracją i szeroko zamiatał swoim pięknym rudym ogonkiem. Borsuk podskakiwał i bardzo przy tym uważał, żeby się przynajmniej nie potknąć. Widać było, że się to wszystkim zaczyna coraz bardziej podobać. Niektórzy wystukiwali rytm łapkami, inni podnosili się i dołączali do tańca. Ptaki siedzące na gałęziach przyłączyły się do kosa i cały las po chwili rozbrzmiewał melodyjnymi trelami. Ponieważ każdy śpiewał zupełnie inaczej trudno było do tego tańczyć, ale wyraźnie nikomu to nie przeszkadzało. Zmierzch nadszedł gdy dobranocka i zabawa wokół niej trwała jeszcze w najlepsze. W lesie było już mniej widno i wszystkim już zaczynało chcieć się już stały się bardziej wolne i kołyszące. Muzyka cichła gdy kolejne ptaki zaczynały wtulać się w swoje piórka i nieruchomieć na gałęziach. Cyprian obserwując ten zwalniający i coraz bardziej senny taniec czuł się bardzo z siebie dumny. Wszystko udało się tak wspaniale zorganizować. Widział Kryspiana i Emila jak zmęczeni tańcem ułożyli się obok sceny. Noc zapowiadała się bardzo ciepła więc nie musieli się nawet niczym przykrywać. Jeżyk odetchnął głęboko i ziewnął. Taaak! Dobranocka przed snem to był świetny pomysł. Następnym razem też coś wymyślą. Scena przecież zostaje i przyda się jeszcze na pewno. Ale nad tym zastanowi się już jutro rano. Bo teraz to już mu się bardzo chciało spać. Z przymkniętymi oczami rozejrzał się jeszcze po okolicy. Wszyscy znieruchomieli ułożeni wygodnie. Oddychali spokojnie i powoli, jak to we śnie. Jeżyk jeszcze raz odetchnął, obrócił się na drugi bok i zamknął już całkiem oczy. Lekki wietrzyk poruszał liśćmi na drzewach, a z daleka słychać było spokojne i ciche dźwięki nocy. Zasypiając Cyprian pomyślał jeszcze o dzieciach w domu. One też już na pewno smacznie spały po dobranocce. Uśmiechnął się jeszcze do siebie i zasnął… A Ty podczas następnego spaceru do lasu rozglądaj się bardzo dokładnie. Może zobaczysz gdzieś scenę ustawioną z patyków przez Cypriana i jego przyjaciół. A jak po wrócisz tam wieczorem to może nawet trafisz na leśną dobranockę. Ale wtedy podchodź bardzo powoli i cichutko. Tak, żeby Cię zwierzątka w ogóle nie usłyszały. Śpij! Zasypiankowa książka – Jeżyk Cyprian i przyjaciele
W ramach pasma dobranockowego na przestrzeni lat emitowano wiele seriali animowanych. Dużą popularnością cieszyły się Pszczółka Maja, Krecik, Gumisie, Smerfy… Dorośli i młodzież z sentymentem wspominają także polskie bajki – dzięki którym mamy takie postacie jak Bolek i Lolek, Reksio czy Pomysłowy Dobromir. W ostatnim plebiscycie mieliście okazję wybrać te najlepsze – ale wyłącznie polskie. W głosowaniu wzięło udział ponad tysiąc trzysta wami wyniki!20. Podróże kapitana Klipera1986–1990Sympatyczna opowieść o przygodach rudobrodego kapitana Klipera i jego przyjaciela, małpki Gogo. Kapitan trudni się przewozem towarów, skrupulatnie prowadzi dziennik pokładowy i w swoich rejsach nader często natyka się na pirata, Szalonego Rogera, któremu z kolei towarzyszy wredne ptaszysko. Do ekranu przykuwały dzieci nie tylko rubaszny śmiech kapitana i jego niezwykle rozumne uwagi natury życiowej, ale i charakterystyczny motyw muzyczny czołówki, który łatwo było zanucić/zagwizdać i wyklaskać, a potrafił towarzyszyć widzowi przez Tajemnica szyfru Marabuta1967–1979Tajemnica szyfru Marabuta to jedna z niewielu opowieści kryminalnych przeznaczonych dla najmłodszych. Głównymi bohaterami są tutaj dwaj detektywi – pies Kajetan Chrumps i kot Makawity, którzy tropią niebezpiecznego przestępcę, kameleona Super. Wciągające śledztwo to nie jedyna wielka zaleta serialu Macieja Wojtyszki. Uwagę zwracają także przepiękne rysunki wykonane przez Grażynę Dłużniewską. Świat antropomorficznych zwierząt jest niezwykły, tajemniczy, czasem niebezpieczny, a widz może się w niego zagłębić i spróbować rozwikłać fabularną Film pod strasznym tytułem1992–1996Mający zaledwie trzynaście odcinków serial w reżyserii zasłużonego dla polskich animacji Leszka Gałysza to opowieść o dwóch zaprzyjaźnionych, pełnych osobliwych indywidualności rodzinach – jedna z nich żyje w puszczy, druga natomiast rezyduje w rzece. Pewnego razu, w wyniku tajemniczych wydarzeń, cała grupa staje w obliczu zagrożenia ze strony niebezpiecznych rycerzy Marbatów. Film pod strasznym tytułem wyróżnia się przede wszystkim fantazyjnymi, niezapomnianymi bohaterami oraz na swój sposób dziwnym, magicznym klimatem osadzonym w ludowości. Właśnie dzięki tej baśniowej atmosferze serial potrafił bez reszty pochłonąć widza, nie tylko tego Proszę słonia1968, 1978 Serial animowany powstały na podstawie książki Ludwika Jerzego Kerna opowiada o przyjaźni chłopca i jego niezwykłego słonia. Niezwykłego, bo porcelanowego. Mały Pinio zaprzyjaźnia się ze znalezioną na strychu figurką słonia. Karmiona porcjami witamin ożywa i przybiera rozmiary prawdziwego słonia, stając się wyjątkowym zwierzęciem domowym – słoniem Dominikiem. Późniejszy film długometrażowy pod tym samym tytułem wyreżyserował w 1978 roku Witold Giersz, jeden z najwybitniejszych polskich twórców animacji – dla dzieci i Plastusiowy pamiętnik1980Dobranocka na motywach powieści Marii Kownackiej to ciekawe połączenie filmu z animacją. Tosia, uczennica pierwszej klasy (w tej roli urocza Magda Ziembińska) lepi z plasteliny małą czerwoną figurkę z wielkimi uszkami. Plastuś, bo takie otrzymuje imię figurka, od tej pory mieszka w jej piórniku, razem z gumką-myszką, ołówkiem, kredkami i innymi przyborami szkolnymi. Plastuś towarzyszy Tosi w domu i szkole, obserwując, komentując i biorąc udział w różnych przygodach. Dziś ta historia trąci myszką, ale warto na chwilę wrócić do szkoły z dawnych lat – to niezwykle przyjemna podróż w Mały pingwin Pik-Pok1989–1992Jedna z tych produkcji Se-Ma-Fora, do której wracam najchętniej. Rezolutny, ciekawy świata pingwin Pik-Pok to postać, której niestraszne są żadne przygody – wyrusza z Wyspy Śnieżnych Burz na spotkanie innym stworzeniom i lądom. Urocza animacja lalkowa, ciekawe historie zawarte w każdym z odcinków i kojący głos Joanny Stasiewicz to elementy, które składają się na bardzo przyjemną w odbiorze i – ze względu na czytelny morał – edukacyjnie wartościową opowieść. Kto wie, być może to właśnie dzięki Pik-Pokowi tak bardzo kocham dziś podróże?14. Pampalini, łowca zwierząt1975–1980Ciao! Jestem Pampalini, łowca zwierząt, niezastąpiony, niezawodny. Któż nie słyszał o Pampalinim? Ano wszyscy słyszeli, a już na pewno mali widzowie dobranocek. Czy to lew, czy krokodyl, hipopotam, czy nawet yeti – dziarski i odważny Pampalini niczego się nie boi! Zdarza mu się jednak przeceniać swoje zdolności myśliwego, co nierzadko kończy się ucieczką pechowego łowcy. Bajka dostarczała najmłodszym nie tylko rozrywki w postaci niezwykłych przygód. Każdy odcinek wzbogacony był o kilka ciekawostek dotyczących dzikich zwierząt, na które akurat czaił się niefrasobliwy Kulfon, co z ciebie wyrośnie? / Bardzo przygodowe podróże Kulfona1996–1997, 1997–1999 Zapewne większość z nas potrafi z głowy zaśpiewać chociaż początek piosenki zawartej w tytule serialu. Niemal każdy potrafi też przywołać w wyobraźni postać dziwnego, trochę nieokrzesanego osobnika z zarostem, odstającymi uszami i ogromnym czerwonym nosem, której partnerowała żaba Monika. Oboje przeżywali niezwykłe przygody, często o charakterze edukującym najmłodszych widzów. Kulfon i Monika na trwałe zapisali się w polskiej kulturze, a głos Mirosława Wieprzewskiego w roli tytułowego bohatera do dziś można bez trudu sobie Tajemnice wiklinowej zatoki1985–1988Jedna z najbardziej psychodelicznych produkcji na liście. Historia przyjaźni piżmaka Serafina i szczura Archibalda ilustrowana jest doskonałą muzyką w stylu country wykonywaną przez zespół Little Ole Opry i Alibabki. Motyw przewodni z wpadającym w ucho, filozoficznym „I raz na wierzchu, raz na dnie” to tylko jeden z kilku świetnych utworów, które pojawiają się w tej dobranocce. Każdorazowo muzyka wspomagana jest szaloną, kolorową animacją, przyprawiającą dorosłych o ból głowy. Przygody Serafina, który rozpoczyna samodzielne życie, to jedno z najciekawszych wspomnień Przygody Misia Colargola1968–1974Choć sam serial powstał w studiu Se-Ma-For, to postać Colargola wywodzi się z Francji, gdzie w latach pięćdziesiątych stworzyła ją pisarka Olga Pouchine. Potem było słuchowisko, a jeszcze później postanowiono ruszyć z Colargolem do telewizji. Produkcja imponującej liczby pięćdziesięciu trzech odcinków trwała sześć lat i pochłonęła wiele pracy, głównie w kwestii tworzenia samej kukiełki misia. Część odcinków została zmontowana w filmy pełnometrażowe, które premierę miały już po zakończeniu serialu. Losy Colargola śledzić mogli nie tylko widzowie w Polsce, lecz również w kilkudziesięciu innych krajach. [Łukasz Budnik, fragment zestawienia]
Po dniu długim, pełnym wrażeń Noc się zbliża, pora sennych marzeń. Dobranocki czas już minął, Kotek w kłębek się zawinął, Ptaszek w gniazdku się układa, Piesek ziewnął, w sen zapada. I mróweczki i pisklęta Przymykają swe oczęta, Każde jedno bowiem wie, Odpoczywa się we śnie. I ciałku i główce drzemka bardzo miła Bo na pracę i zabawę potrzebna jest siła. Tak więc chłopcze i dziewczynko, Dosyć z niezadowoloną minką. Kładź się prędko do łóżeczka, Bo tam czeka już bajeczka. Gdy senność zabierze cię w swe włości, Ciało nabierze dziwnej lekkości, O czym pomyślisz, to wnet się stanie, Kto chcesz, przybędzie na twe wezwanie. Niezwykłe przygody na ciebie czekają, Wróżki, królewny, rycerze otaczają. Mieczem pokonasz groźne smoczysko. We śnie możliwe jest dosłownie wszystko. Więc kiedy usłyszysz mamy wołanie: „Chodź do łóżeczka, już czas na spanie”, Nie grymaś, nie gniewaj się i nie uciekaj, Bo świat marzeń sennych już na ciebie czeka…Monika OlszewskaPosłuchaj Wierszyka na dobranocZOBACZ TAKŻE:senPolecamy
dobranocki dla dzieci piosenki